Arbuz, arbuz, arbuz. Ile dobroci!

 Arbuz stał się moim ulubieńcem odkąd po raz pierwszy odwiedziłam Włochy. Sprzedawany głównie w całości musiał się  jakoś obronić . No bo jak zjeść całego arbuza i jeszcze go lubić. Odnalazłam wtedy jego dodatkowe sposoby spożywania.   SORBET: Wystarczy  zblendować kostki lodu z miąższem i dla jeszcze lepszego efektu świeżości podawać z miętą. Naprawdę idealny […]

Kradzieże we Włoszech. Moje smutne doświadczenie

           Od tygodnia goszczę się w tym pięknym kraju wina i parmezanu. Po raz trzeci. Jezioro gardeńskie. Lago di Garda. Łącznie 2 miesiące życia spędzone tutaj. Moje Schatzi już zawsze uprzedzało, że we Włoszech kradną. Ja jednak zawsze do ostatniej kropli krwi walczę o dobre zdanie ludzi i człowieczeństwa i w […]